08

Apr

Nowak podkreślił w rozmowie z PAP, że nie spodziewał się w Katyniu mocniejszych słów, a większe oczekiwania części polskiej opinii publicznej "były błędem". "Premier Rosji Władimir Putin nie bardzo mógł powiedzieć coś więcej; on bardzo uogólnił kwestie zbrodni, ofiar, stalinizmu. Natomiast to jest i tak postęp w stosunku do tego, co było w stosunkach polsko-rosyjskich" - powiedział Nowak.

Według niego zmiany we wzajemnych stosunkach będą następować powoli. "Wydaje się, że to jest taki proces długofalowy, to będą takie drobne kroczki, czasami niewiele znaczące, ale w kategoriach procesu one są ważne" - ocenił.

Nowak dodał, że poprawie stosunków sprzyjają zmiany pokoleniowe widoczne w Rosji. "W Rosji młodsze pokolenie zyskuje na znaczeniu i to już jest widoczne. Ono ma już inny stosunek do przeszłości niż ich rodzice, dziadkowie, z punktu widzenia których - jak kiedyś przecież mówił prezydent Putin - rozpad Związku Radzieckiego był tragedią" - zauważył.

Według Nowaka zachodzi zmiana nastawienia w Rosji, chociaż - jak przypomniał - w sondażu dla TVN prawie połowa Rosjan mówiła, że nie należy przepraszać za Katyń. "Jakaś część żyje w przeświadczeniu, że tej zbrodni dokonali Niemcy" - zaznaczył.

Zdaniem dyrektora CSM Rosja zaczyna dostrzegać, że Polska jest stabilnym i coraz ważniejszym krajem Unii Europejskiej, a nasz kraj potrafi wpływać na politykę wschodnią UE. Przypomniał, że Polska jest współautorem programu Partnerstwa Wschodniego, miała wkład w Pomarańczową Rewolucję na Ukrainie, a gdy były problemy z embargiem na polskie mięso - zablokowała negocjacje nad nowym porozumieniem Unia-Rosja.

"W 2011 Polska będzie przewodniczyć UE, to będzie niezwykle znaczące wydarzenie, Rosji mocno zależy, żeby w dziedzinach ważnych dla niej mieć dobre stosunki w Polską. Rosja świetnie wie, że jeżeli nie podejdzie do problemu naszej wspólnej historii, to tutaj będzie miała pewien kłopot" - powiedział Nowak.

"Polska to też świetnie wie, więc atmosfera się zmieniła i to jest kolejny kroczek do polepszenia stosunków" - dodał.

Jeśli chodzi o udostępnianie archiwów, to - zdaniem Nowaka - strona rosyjska słusznie podnosi, że dużą część dokumentów już przekazała. W dalszym otwieraniu - ocenił - będzie niezwykle ostrożna ze względu na kwestie odszkodowań.

"Putin dziś mówił o zbrodniach stalinizmu zarówno wobec Rosji, jak i wobec Polski. To mi się wydaje nieprzypadkowe. Dlatego, że jeżeli Rosja tutaj wyjdzie za daleko, to po prostu czeka ją potężny problem z odszkodowaniami" - powiedział Nowak.

Rosja - uważa Nowak - "będzie dążyć do uregulowania tego problemu na poziomie politycznym, a nie sądownictwa międzynarodowego".

Nowak zaznaczył też, że długi i stopniowy - jak się spodziewa - proces naprawy stosunków z Rosją, który będzie przebiegał drobnymi krokami, bez widocznych przełomów, może być zakłócony bądź cofnięty z powodów politycznych. "Boję się, że przy jakichś zmianach politycznych, czy w Polsce czy w Rosji, hipotetycznych, przy pogorszeniu atmosfery, co też się zdarzało już w historii, ten proces będzie cofnięty. Jego trzeba niebywale pielęgnować" - uważa.