Każde państwo UE pojedynczo jest słabe w stosunku do takich gigantów jak Chiny, Rosja czy USA. Ale w praktyce Unia bardzo często nie mówi jednym głosem, głównie dlatego, że są rozbieżności polityczne pomiędzy państwami. Główną uwagą na najbliższą "pięciolatkę" jest to, na ile instytucjom reprezentującym Unię, uda się zbudować taki rodzaj relacji z państwami członkowskimi, których interesy kumulują się w Radzie, żeby można było mówić wspólnym głosem - powiedziała dr Małgorzata Bonikowska, prezes CSM, na antenie Polskiego Radia.


Cała audycja dostępna jest tutaj.